Gramy w „KULT: Boskość utracona”.

Lip
14

Gramy w „KULT: Boskość utracona”.

W grze „Kult: Boskość Utracona” postacie graczy to ludzie uwikłani w zdarzenia związane z ich przeszłością. Dopadają ich dawne grzechy, które żądają zadośćuczynienia.

Dziecięce fobie wypływają na powierzchnię i przybierają fizyczną postać.

Koszmar ten nabiera kształtu na podstawie tego, co tkwi w nas. Co za tym idzie, nie jesteśmy w stanie postrzegać tego, co na zewnątrz, bez odbicia tego, co wewnątrz. Każdy człowiek ma swoje osobiste demony i swoje czyśćce.

Podczas gry protagoniści zmuszeni są do podróży w otchłań, może nawet poza granicę samej śmierci, po to tylko, by odkryć, że nie ma żadnego ostatecznego celu – Śmierć jest tylko początkiem.

Wyrocznie i prorocy starają się zwrócić naszą uwagę przy pomocy graffiti pełnych ukrytych znaczeń, wpisów na blogach o teoriach spiskowych i monologów wygłaszanych na ulicach. Mimo to, natychmiast zwracamy się ku łagodnemu światłu ekranów telefonów i idziemy dalej, jak gdyby nigdy nic.

W grze KULT główni bohaterowie nagle budzą się z hibernacji i, pomimo wszystkiego co myśleli, że wiedzą, zdają sobie sprawę, że ich życie jest kłamstwem. W miarę jak rzeczywistość stworzona wokół nich upada kawałek po kawałku, zaczynają widzieć świat mroczniejszy, widoczny tylko przez szczeliny i pęknięcia.

Iluzja zaczyna się drzeć.

Postaci stawią czoła niewyobrażalnej grozie. Te, które przeżyją, są odmienione na zawsze. Wejdą w układy ze złowrogimi bytami, by uniknąć sił jeszcze gorszych. Podejrzą Prawdę, która czyni ich dotychczasowe życie pozbawionym znaczenia, i doświadczą zarówno słodyczy zwycięstwa, jak i jego zgniłego posmaku.

„Kult: Boskość utracona” – premiera już w 2021.

Zostaw komentarz